Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Coraz większa dominacja kobiet.
#1
Ostatnio z moją dziewczyną, odbyliśmy pewna dyskusję. Mianowicie ona twierdzi, że kobiety stają się coraz bardziej dominujące i kwestia czasu jest kiedy to kobiety będą rządzić światem. Zajmują coraz bardziej więcej stref zarezerwowanych zazwyczaj dla mężczyzn i coraz więcej mają do powiedzenia. Duża popularność tematyki femdom, czy też coraz większa popularność męskich pasów cnoty lub straponow jest też jakimś znakiem zmieniającego się świata. W życiu erotycznym ta tendencja skupia się jak w soczewce. Natomiast odwrotnie mężczyźni mają coraz większą potrzebę bycia uległymi i z chęcią oddają stery płci pięknej. Jej zdaniem przyjdzie moment kiedy tylko kobiety będą mogły pełnić ważne funkcje, stanowiska społeczne my mężczyźni będziemy tylko posłusznie wykonywać obowiązki,tak jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu kobiety podczas gdy to mężczyźni prowadzili sprawy tego świata. Wiadomo, że w życiu jest wszystko zmienne i się tredy odwracają o 180 stopni. Co o tym sądzie i czy uważacie, że tak było by lepiej? Smile, Ja osobiście oddałem stery mojej pięknej kochanej Pani i  jest mi z tym dobrze, i wychodzi nam to na dobre Smile podziecie się swoimi opiniami.
Odpowiedz
#2
Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Kobieta coraz bardziej lubią dominować. Ja na urlopie np usłyszałam od koleżanki że też by tak chciała jak ja. Być taka pewna siebie i władcza.
Cóż ja tego nie czuje, jestem naturalna.
Odpowiedz
#3
Ponieważ to jest OFF Topic, pozwolę sobie na lekką kontr-argumentację:
Wiadomo, że na forum zajmującym się tematyką dominacji kobiet, będą przeważały opinie o jej słuszności. Poniższy opis jest całkowicie subiektywny i raczej jest głośnym myśleniem, niż twardym przekonaniem, ale naszły mnie takie myśli:

Owszem na poziomie seksualnym i nie tylko, jestem bardziej uległy i ugodowy wobec mojej Pani, po prostu taki jestem. Jednak wielkiej tendencji "przyszłość jest kobietą" nie do końca popieram. Jestem oczywiście jak najbardziej za równouprawnieniem, ale z tego co widzę, często jest ona źle interpretowana, i nie bierze pod uwagę pewnych biologicznych aspektów. Np. mamy tyle samo zarabiać, ale prace fizyczne tylko facet może wykonywać, albo, że przy wynagrodzeniach nie bierzemy pod uwagę, że jednak kobiety mniej pracują (ciąże, porody chociażby). Model rodziny, gdzie to właśnie mężczyzna ma zapewnić byt rodzinie uważam za bardziej uzasadniony biologicznie - co jest w tym złego, że to facet ma utrzymywać rodzinę finansowo. I nie twierdzę że faceci są lepszymi pracownikami w tym czy tamtym.
Dzisiaj mężczyzna jest rozdarty, bo po prostu nie da się poradzić sobie tym, że masz być przykładnym tatą, spędzać czas z dziećmi, zmywać naczynia, prasować, robić zakupy i gotować (na przykładzie moich obowiązków w domu).
A zarazem być macho, być dyrektorem który nie ustępuje, zawsze "Twoje na wierzchu". Masz być facetem prawdziwym. Także kurwa mać, z jednej strony kobiety chcą od nas, żebyśmy byli de facto ulegli, ale lecą tylko na "prawdziwych facetów" którzy są męscy, idą pod prąd i nie słuchają innych i przede wszystkim są pewni siebie. Ale to ma swoje koszta; Zauważ też, że kobiet, które chcą być zdominowane, też przybyło.
Uzyskując więcej swobody i możliwości dzięki równouprawnieniu, tak jakby kobiety zapomniały, że biologicznie nie lecą na takich, którzy są mili, uczynni, niekonfliktowi.
Stąd tyle sfrendzonowanych kolesi a potem samotnych kobiet z dziećmi od jakiegoś Alfy, który okazał się kutasem bez odpowiedzialności.
Dzisiaj młodzi mężczyźni są zagubieni, nieśmiali. Nie wiedzą jak postępować z kobietą, bo dostają sprzeczne sygnały od wyzwolonych dziewczyn. Między innymi stąd też tyle młodych singli ale powody można by wymieniać godzinami.
Każdy oczywiście widzi świat według doświadczeń własnych, ja nie spotkałem kobiety zgwałconej, źle traktowanej przez swojego męża. Po prostu nie obracam się w takim świecie, ale wiem że istnieje również taka Polska, gdzie trzeba walczyć o kobiety, bo są krzywdzone. To co napisałem, dotyczy bardzej lemingowego świata TVN niż świata Ferdka Kiepskiego.
A co do "przyszłość jest kobietą": gnębienie kobiet przez tysiąclecia aż do połowy XX wieku było straszne, bez praw, bez wolności podejmowania podstawowych decyzji, czy prawa do edukacji . Ale to w naszej części Świata się skończyło, i skoncentrujmy się na tym, co tak naprawdę kobiety potrzebują w życiu, bo przecież nie każda chce być komandosem, prezesem korporacji, większość chce być matką i żoną, która jest kochana, szanowana i poważnie traktowana, oraz noszona na rękach jak w bajkach o rycerzach. Mam też oczywiście nadzieję, że współczesna kobieta, zrozumie konieczność noszenia zbroi rycerskiej na przyrodzeniu, aby być jak najlepszym rycerzem dla swojej Pani.

Uff... ale się rozpisałem, mam nadzieję że nikogo nie uraziłem...
Odpowiedz
#4
W 100% zgadzam się z Toothpick'iem. Uważam, że ile kobiet dominujących, tyle jest kobiet uległych lub neutralnych. Tak samo w całym świecie jest potrzebne spojrzenie kobiet jak i mężczyzn - o wiele więcej jest kobiet przedszkolanek niż mężczyzn (facetom brak cierpliwości, zbyt dużo dzieci by na tym ucierpiało Tongue), tak samo kobiety rzadziej widzimy na produkcji. Ale myślę, że już nie dojdzie do takich skrajnych podziałów jak te z przeszłości jak dyskryminacja jednej płci, najlepiej jest jak się przecież uzupełniamy (chociaż patrząc w jakim kierunku to idzie to obawiam się, że mężczyźni są coraz bardziej dyskryminowani).

Nawet na tym forum widać, że ile związków tyle układów. Jedni mają typowe FLR -  zdanie kobiety jest najważniejsze, inni wprowadzili pas cnoty tylko do urozmaicenia życia seksualnego, a w związku i relacji nic się nie zmieniło. I tak coraz więcej widać mężczyzn - nawet tych niezamkniętych - jak opiekują się dziećmi, sprzątają, gotują, prasują itp. Kiedyś facet szedł do pracy, a jak wrócił to miał być zmęczony i nic nie robić. Tak więc moim zdaniem w najbliższym stuleciu nie dojdzie do dominacji nad światem przez kobiety. Big Grin

W ogóle składu nie ma moja wypowiedź ale jestem zbyt zmęczony, żeby poprawiać. Pozdro Big Grin
Odpowiedz
#5
Chłopaki. Leżeć i pięknie pachnieć powinna kobieta. A nie że przychodzisz i nic nie robisz. Browar na stół bo jestem zmęczony. Nosz K.... Ten typ jest modny na północy Polski ?. Nie ubliżając nikomu.
Ja z moim partnerem tworzymy związek na zasadzie wspólnie wszystko. 
Np on odkurza ja zmywam kurze, on gotuje ja sprzątam łazienkę, ja prasuje on wsadza pranie i wyciąga, ja myje okna on wiesza firanki. Oboje pracujemy, oboje wychowujemy córkę. I nie ma czegoś takiego że jedno jest bardziej zmęczone od drugiego.  Oboje jesteśmy partnerami od 20lat. Także w strefie finansowej....
Dominacja w domu czy w lòżku to zabawa!
Pamiętajcie by się wam nie wyzlizgla z pod kontroli. Nawet wasze dłuższe usługiwanie dla PAŃ się wam znudzi i będziecie mieli pretensje do całego świata że jesteście pantoflami.
Otwarcie wyrażacie swoje zadanie. I pozwólcie na to kobiecie. Wszędzie a nie tylko w domu. W pracy na ulicy czy w miejscu publicznym 
Kochajcie i bądźcie kochani z rozsądkiem...
Odpowiedz