Podejście kobiet do czystości.

Szybko12345 napisał 6 miesięcy temu
Witam, na forum bardzo dużo opowiadamy o sobie i o własnych doświadczeniach z męska czystością i pasem cnoty. Chciałbym zapytać tym razem o punkt widzenia kobiet, które bawią się w tematykę chastity. Jeśli na forum są kobiety to proszę o wasze opinie, jak się to zaczęło w waszych związkach oraz co was najbardziej kręci w trzymaniu swoich mężczyzn? Natomiast Panow proszę o przekazanie jak podchodzą do tego wasze partnerki? U ilu z was to byl pomysł kobiety, lub jeśli początkowo to wy zaproponowaliście na ile z biegiem czasu zmieniło się zachowania waszych kobiet, np po lekturze książek tematycznych lub po prostu poczuły z tego korzyści. Może u niektórych z was z kolejnej niewinnej zabawki przekształciło się w nowa jakość w waszym życiu erotycznym i wasze kobiety nie wyobrażają sobie już odejścia od trzymania was w czystości? U mnie tak bynajmniej było :) zapraszam do komentowania.
varangian napisał 6 miesięcy temu
Obawiam się, że zbyt wiele odpowiedzi od kobiet tu nie uzyskasz, bo nasze forum jest niestety wybitnie męskie... Jeśli chodzi o historię u mnie, to jest ona pewnie podobna do historii większości par bawiących się męskimi pasami cnoty. Pomysł był mój, żonie się spodobał, bo drażniła ją moja masturbacja. Sama kilka dni przed moją sugestią w tym temacie też ogłada klatkę w internecie, choć to był przypadek, a nie poszukiwanie remedium na moje brzydkie zabawy ze sobą. Klatka stała się dla nas gadżetem erotycznym, nigdy nie nosiłem jej zbyt długo, bo w zasadzie nie potrafię spać w niej. Z pasem typu majtki jest niewiele lepiej - potrafię w nim noc spędzić, ale wygodne to nie jest. Obojgu nam zależy na komforcie snu, dlatego żona nie naciska, bym spał zamknięty, choć wie, że mogę wtedy się onanizować. Z tego co mówi, najbardziej w zabawie z klatką podnieca ją to, że nie mogę się wtedy zaspokoić, a jednocześnie będę miał lepszy orgazm podczas seksu z nią.
varangian napisał 6 miesięcy temu
Mały update: Żona przeczytała poprzedniego posta i wskazała na istotną omyłkę w tym co napisałem. Nie podnieca jej sam fakt, że nie mogę się zaspokoić, tylko to, że gdy noszę klatkę, to jestem bardziej skłonny do dłuższej gry wstępnej gdy się kochamy oraz do różnych drobnych pieszczot i "zaczepek" względem niej w ciągu dnia. Cieszy ją też to, że gdy noszę klatkę to się nie masturbuję.
Szybko12345 napisał 6 miesięcy temu
Namów żonę aby założyła profil na naszym forum, brakuje tu głosu kobiety, a szkoda. Oststmio byliśmy w barze mlecznym z narzeczoną i dziewczyna przy kasie miała złoty lub pozłacany naszyjnik w kształcie klucza, ale ten klucz był tylko z dołu do klucza podobny i był raczej prawdziwy, góra to było coś ala serce i nawet inny wzór. Powiem ze bylem bardzo zaskoczony, i się na to gapiłem. Myślę że ona jeżeli to nie przypadkowy wisiorek to mogła się coś domyślać. Może potem widziała przy kostce kluczyk u mojej kobiety. Jest to bardo podniecające, że być może koło nas żyją kobiety, które zamykają swoich mężczyzn. Fajnie by nawiązać z taką para relacje.
Sznycel498 napisał 6 miesięcy temu
[quote='Szybko12345' pid='7665' dateline='1598375993'] Namów żonę aby założyła profil na naszym forum, brakuje tu głosu kobiety, a szkoda. Oststmio byliśmy w barze mlecznym z narzeczoną i dziewczyna przy kasie miała złoty lub pozłacany naszyjnik w kształcie klucza, ale ten klucz był tylko z dołu do klucza podobny i był raczej prawdziwy, góra to było coś ala serce i nawet inny wzór. Powiem ze bylem bardzo zaskoczony, i się na to gapiłem. Myślę że ona jeżeli to nie przypadkowy wisiorek to mogła się coś domyślać. Może potem widziała przy kostce kluczyk u mojej kobiety. Jest to bardo podniecające, że być może koło nas żyją kobiety, które zamykają swoich mężczyzn. Fajnie by nawiązać z taką para relacje. [/quote] Dokładnie brakuje kobiet na tym forum brakuje ich punktu widzenia dlatego wszyscy zamknięci przeze swoje kobiety powinni namawiać i walczyć oto żeby się tu pojawiły. Jak się ich pojawi przynajmniej 20 to to forum tak się rozwinie diametralnie. Najwazniejsze co by mogły dodać to w jaki sposób jest dobry żeby facet powiedzał otym że by chciała kontroli A ona by otym wysłuchała A nie mówiła że jakiś nie normalny jesteś
varangian napisał 6 miesięcy temu
Żony tematyka pasów cnoty jakoś szczególnie nie kręci (pomimo tego, że się nimi bawimy), więc raczej się na to forum nie zapisze. Namawiać jej nie będę - wie o jego istnieniu, czasami czytuje posty, więc jeśli zechce, to się zapisze. Jak będzie jakiś temat dotyczący punktu widzenia kobiet na daną kwestię, to zawsze mogę podpytać ją o zdanie. Co do wysłuchania. Wydaje mi się, że jest to w pierwszej kolejności kwestia głębokości relacji. Jeżeli więź między małżonkami/partnerami jest naprawdę silna, to samo wyjawienie swoich upodobań i rozmowa o nich nie powinna wiązać się z oskarżeniami o nienormalność. Trzeba jednak liczyć się z tym, że kobiecie tematyka pasów cnoty i dominacji po prostu nie będzie się podobać (bo nie musi). Wówczas należy odpuścić, bo na siłę nic się nie osiągnie, a tylko można zepsuć relację. Czytając posty na forum mam też niestety pewne przemyślenie odnośnie sporej części panów lubiących klatki, którzy w ich noszeniu upatrują sens bycia w związku i niemalże od pierwszej randki chcieliby zakomunikować "chcę być twoim zniewolonym psem, zamknij mojego ptaka w klatce". Z takim podejściem zrazi się każdą kobietę (no chyba, że poznało się ją w klubie BDSM lub na portalu tego typu). Noszenie pasa cnoty, choć bardzo fajne, jest tylko działaniem mającym ubogacić życie erotyczne partnerów, nie zaś podstawą do stworzenia udanego związku. Dopiero, gdy stworzy się silną relację z partnerką można myśleć o wprowadzeniu takich elementów. Tu jeszcze coś osobistego dorzucę. Pasy cnoty fascynują mnie od 13 (tak, trzynastego) roku życia. Było to dawno temu, gdy nie istniały jeszcze klatki na ptaszki, więc moja fascynacja ograniczona była wówczas do pasów "majtkowych". Od około 15 lat głęboko siedzę w tej tematyce, natomiast moją fascynację realizuję dopiero niecałe dwa lata. Żonie powiedziałem o moich upodobaniach 5 lat po ślubie. Gdyby podczas tamtej rozmowy powiedziała, że jej to się nie podoba i nie chce się bawić w takie rzeczy, to moja fascynacja dalej by miała wymiar czysto teoretyczny, bo po prostu odstąpił bym od prób jej realizacji - szczęście w małżeństwie jest dla mnie o wiele wyższą wartością niż określona fascynacja seksualna, nawet tak głęboka jak ta.
Już dziś zarejestruj konto i dołącz do największej społeczności chastity w Polsce.
Zarejestruj konto
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone
Zamkniety.pl © 2021