Okresy bez zaspokojenia

varangian napisał 7 miesięcy temu
Pytanie do Panów noszących klatki w sposób ciągły (lub do niego zbliżony). Co jaki czas możecie się zaspokajać i jaki był Wasz najdłuższy okres bez możliwości spuszczenia się. Mój rekord abstynencji to 13 dni, ale był to jednorazowy incydent... ;)
Youngchast napisał 7 miesięcy temu
Ja jestem zamykany przez narzeczona, rekord ciągiem to 23dni. Na chwile obecna wyglada to tak - do wczoraj było 2tyg, ale po zrujnowanym orgazmie dalej zamknięty.
varangian napisał 7 miesięcy temu
[quote="Youngchast" pid='7351' dateline='1594042038'] Ja jestem zamykany przez narzeczona, rekord ciągiem to 23dni. Na chwile obecna wyglada to tak - do wczoraj było 2tyg, ale po zrujnowanym orgazmie dalej zamknięty. [/quote] 23 dni to rzeczywiście całkiem sporo... :) A możesz napisać ile razy (w przybliżeniu) w ciągu ostatniego półrocza byłeś uwalniany w celu zaspokojenia (wliczając zrujnowane orgazmy)?
Szybko12345 napisał 7 miesięcy temu
Jestem już 45 dni zamknięty (z małymi przerwami na higienę i mycie pod kontrolą narzeczonej), narzeczona powiedziała, że jest to za karę, gdyż jej na pyskowałem. Mam być zamknięty do końca wakacji, widzę, że ona obserwuje mnie i przesuwa granice czasu. Uwierzcie mi, że przy takim długim zamknięciu, stajecie się mentalnymi niewolnikami swoich keyholderek :)
Chastity88 napisał 7 miesięcy temu
Najdłużej byłem zamknięty półtora miesiąca 40 parę dni. Ja że tak powiem już się nie zaspakajam :D przynajmniej się staram :cool: Od ostatniego razu jak mnie żona nakryła mogę pomarzyć o uwolnieniu a co dopiero myśleć o... czy nawet o zrujnowanym orgazmie ^^ :huh: :s
Youngchast napisał 7 miesięcy temu
[quote='varangian' pid='7355' dateline='1594049495'] [quote='Youngchast' pid='7351' dateline='1594042038'] Ja jestem zamykany przez narzeczona, rekord ciągiem to 23dni. Na chwile obecna wyglada to tak -  do wczoraj było 2tyg, ale po zrujnowanym orgazmie dalej zamknięty. [/quote] 23 dni to rzeczywiście całkiem sporo... :) A możesz napisać ile razy (w przybliżeniu) w ciągu ostatniego półrocza byłeś uwalniany w celu zaspokojenia (wliczając zrujnowane orgazmy)? [/quote] Ciężko powiedzieć, nie jestem ciagle zamykany, ale jak już narzeczona zamknie kłódkę to tydzień to jest minimum. Co prawda pare dni temu mi mówiła ze będzie otwierać tylko jak będzie miała ochotę a potem od razu zamknie, wczoraj się to potwierdziło ale zobaczymy co dalej. Jakbym musiał uśrednić to Ok 2tyg. W ciągu miesiąca jestem zamknięty. Nie wiem jak reszta ale ja po 2tyg to już bym zrobił wszystko dla swojej Pani :D
firmin napisał 7 miesięcy temu
Bycie zamkniętym to niesamowite doświadczenie. Mi zdarzało się zaspokajać samemu kilka lub kilkanaście razy w miesiącu więc jak byłem zamknięty zaczynałem "cieknąć" już po ok 5 dniach.
varangian napisał 7 miesięcy temu
Jak czytam o ponad 40-dniowych okresach abstynencji, to aż nie chce mi się wierzyć, że można tyle wytrzymać bez seksu, masturbacji lub choćby zrujnowanego orgazmu... :s  Czy przy tak długich okresach braku zaspokojenia mieliście polucje? Próbowaliście też może stymulacji analnej (masażu prostaty) w celu doprowadzenia do wytrysku?
Szybko12345 napisał 7 miesięcy temu
Oczywiście, wtedy sam błagam o strapon, na szczecie moja luba lubi strapon :)
Youngchast napisał 7 miesięcy temu
Dasz radę od samego straponu dojść ?
Już dziś zarejestruj konto i dołącz do największej społeczności chastity w Polsce.
Zarejestruj konto
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone
Zamkniety.pl © 2021