Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
doświadczenia własne
#1
Poniższe opowiadanie jest moją fikcyjną fantazją jednak składa się z elementów i zdarzeń, które miałem okazje doświadczyć. Imiona w opowiadaniu zostały zmienione. Celem wprowadzenia dodam, że w życiu miałem okazję kochać się tylko z dwoma kobietami, moją cudowną żoną, na cele opowiadania nazwijmy ją Natalią oraz wieloletnią przyjaciółką, nazwijmy ja Kasia. Obie są bohaterkami tego opowiadania. Dodam, że mimo mojej przeszłości z Kasią, ona świetnie dogaduje się z moją żoną i są na prawdę dobrymi kumpelami.

Rozbrzmiał dzwonek domofonu. Domofon od dłuższego czasu pozostaje uszkodzony, dlatego za każdym razem trzeba wyjść i otworzyć bramkę ręcznie.
- Idź otworzyć - usłyszałem - to z pewnością Kasia.
- Kasia?
- Tak, zaprosiłam ją na kawę. Nie mówiłam Ci? Zresztą nie ważne, idź!
Ponownie odezwał się domofon.
Gdy wyszedłem z domu, widziałem, że przed bramką rzeczywiście stoi Kasia, śliczna 30-letnia długowłosa blondynka, ubrana w zwiewną, kwiecistą krótką sukienkę, z wyraźnie wystającym, czerwonym ramionczkiem stanika.
- Cześć Łukaszku - powiedziała, gdy otworzyłem bramkę, przytulając się do mnie i dając buziaka w policzek.
- Cześć, chodź.
- Co tam u Was?
- A po staremu.
Gdy weszliśmy do domu, w drzwiach stała już Natalka
- Cześć kochana - rzuciała do Kasi i przywarła do niej w przyjacielskim uścisku.
- Chodź na balkon, zapalimy, a Łukasz w tym czasie zrobi nam po kawie - kontunuowała moja żona.
- Dziś tak ciepło, wolałabym coś chłodnego.
- Jasne. Kochanie weź piwo dla Kasi, dla mnie kawa, sobie weź co tam chcesz, czyli piwo jak Cię znam - uśmiechnęła się złośliwie.
Dziewczyny poszły na balkon, a ja do kuchni przygotować Natalce kawę. Z kuchni miałem na nie dobry widok, widziałem, że na balkonie było bardzo wesoło...
Gdy wróciły, ja siedziałem w przy stole w salonie z dwoma piwami i kawą.
- Nie uwieżysz Kasia ma nowego faceta - wypaliła z przekąsem Natalka gdy tylko weszła. Kasia słynęła z dość rozwiązłego trybu życia dlatego każdy jej nowy związek, który miał być tym stałym budził zawsze nasze rozbawienie. Kasia jest także osobą bardzo bezpośrednią, nie ma problemów z rozmową o innych, nawet najbardziej intymnych sprawach, takich jak np. okres czy życie seksualne.
- No to na razie nic poważengo - odezwał się nasz gość - ale Piotrek jest niezły w łóżku. A jakiego ma kutasa, sporo większego niż Ty, Łukaszku - puściła oczko do mojej żony i obie buchnęły śmiechem, a ja siedziałem cały czerwony i nie wiedziałem co powiedzieć. Swoją drogą nigdy nie rozumiałem jak to możliwe, że moja żona, która jest o mnie mocno zazdrosna, znając przeszłość moją i Kasi, tak dobrze się z nią dogaduje. Nawet zdarzyło jej się zażartować (chyba?) żeby zaprosić ją do trójkąta...
- Patrz jak się zawstydził - krzyknęła Natalka, wywołując kolejną falę śmiechu.
Czas mijał, dziewczyny rozbawione plotkowały, a ja siedziałem, słuchałem i czasem nieudolnie próbowałem dołączyć do ich rozmowy, ale tego dnia zupełnie mi nie wychodziło. Prawie w ogóle nie zwracały na mnie uwagi.
- Mówiłaś wcześniej, że ten Twój Piotrek ma dużego kutasa? Zazdroszczę... - moja żona
- No wiesz co, przecież jak pamiętam Łukasz do najmniejszych nie należał, zawsze dawał radę.
- No przyzwoity jest, ale Kasia, Tobie dawał radę dziesięć lat temu, ostatnio to miał problemy żeby się postawić. Ale muszę powiedzieć, że dobrze wyrobił języczek. Zresztą u nas nie wszystko wygląda normalnie, sporo rzeczy mogłoby Cię zaskoczyć.
- Poważnie? Co niby?
Natalka popatrzyła na mnie, a w jej oku dostrzegłem złośliwe iskierki.
- Za dużo by tłumaczyć. Lepiej pokażemy. Łukasz! Rozbieraj się!
Zamurowało mnie, zresztą Kasię chyba na początku też.
- Ale jak? Teraz? Przy Kasi? - wybełkotałem.
- No już już, i tak wszystko widziałam - Kasi najwyraźniej ten pomysł się spodobał.
Byłem pod ścianą. Ściągnąłem koszulkę, skarpetki i błagalnym wzrokiem spojrzałem na żonę, lecz ona stanowczo powiedziała:
- No dalej, nie każ nam czekać.
Opuściłem spodnie i usłyszałem pisk, a następnie głośny śmiech Kasi. Z pewnością nie spodziewała się, że zobaczy mnie w czerwonych, koronkowych majteczkach. Było mi wstyd, ale wiedziałem, że to nie koniec upokorzeń.
- Do końca! - krzyknęła Natalka.
Majtki zjechały, a Kasię zamurowało.
- Co to jest - zapytała Natalki wskazując na mojego, zamkniętego w silikonowej klatce penisa.
- To kochana, jest mój siusiaczek. Zaraz ci wszsytko opowiem.
Zaczęła tłumaczyć Kasi jak wygląda nasze życie seksualne, opowiadała jak przejęła kontrolę nad moimi orgazmami i zamknęła mnie w pasie cnoty.
- A wiesz co jest  w wszystkim najlepsze? Że ta klatka to był jego pomysł. Tego się chyba nie spodziewał - zachichotałą Natalka - ale powiem Ci, że to ma same plusy. A jak sobie wyrobił języczek i paluszki. Gwarantuje Ci, że lepszej minetki nie miałaś.
- No nie wiem, miałam całkiem sporo chłopców i nie tylko - dwuznaczny błysk w oku Kasi nie pozostawiał żadnych złudzeń.
- A chcesz spróbować?
Oniemiałem.
- Pewnie - zawołała radośnie Kasia.
- Kładź się kochany - Natalka powiedziała do mnie czule.
Byłem jak w transie. Nie ogarniałem tego co właśnie się działo. Położyłem się na środku pokoju. Kasia wyraźnie podchmielona wstała, zsuneła czarne majtki, po czym stanęła nademną okrakiem, a moim oczom ukazał się widok pięknej muszelki. Zadarła sukienkę do góry i usiadła mi na twarzy. Poczułęm ją, jej zapach, smak. Wysunąłem nieśmiało języczek i zacząłem delikatnie pieścić. To już na prawdę dziesięć lat jak mnie w niej nie był? Zacząłem się zastanawiać. Mimo że jestem w szczęśliwym związku małżeńskim, Kasię do dziś darze uczuciem. To ona wprowadziła mnie w świat seksu, nauczyła. W pewien sposób ona ukształtowała mnie jako faceta. Nagle moje podbrzusze zalała fala bólu, a do uszu wdarł się śmiech Natalki, która uderzyła mnie w jądra.
- Tylko się nie popłacz, to dopiero początek. Traktuj to jako przyspieszony prezent na trzydziestkę - rzuciła żona.
Kasia jęczała, podsuwała swoją słodką cipkę, jeździła po mojej twarzy, a Natalka w tym czasie co chwila uderzała mnie szpicrutą w brzuch, stopy, jądra...
W końcu Kasia zeszła ze mnie. Leżałem zdyszany.
- A ten kutasek w ogóle będzie do użytku? - zapytała Natalkę.
- Zobaczymy. Jeszcze nie postanowiłam.
Dopiero teraz zobaczyłem, że Natalka jest kompletnie naga. Kasia także zaczęła sciągać sukienkę.
- Idziemy do sypialni - powiedziała stanowczo Natalka.
W sypialnie tuż przed łóżkiem leżała nasza metalowa rozpórka z kajdanami, a także obroża. Kiedy Natalka zdążyła ją wyciągnąć nie wiem.
- Wiesz co masz robić - powiedziała do mnie.
Założyłem sobie skórzane paski kajdan na kostki i nadgarstki oraz obroże, a następnie żona kazałą mi uklęknąć i przypieła do rozpórki moje nogi, potem ręce. Gdy byłem unieruchomiony do obroży przypięła skórzaną smycz.
- Mordę połóż na łóżku - warknęła.
Kasia szybko wskoczyła na łóżko, szeroko rozchyliła nogi chwyciła smycz i gwałtownym szarpnięciem podciągnęła mnie do swego krocza. Bez słowa zacząłem ją lizać. Natalka położyła się obok niej, złapała za pierś i zaczęłą namiętnie całować. Czułem jak mój fiutek wariuje w klatce, jakby chciał eksplodować. Kasia oddała smycz Natalce, a ta szybko pociągnęła mnie do swojego krocza. Dziewczyny przywarły do siebie, całowały się, pieściłem, a ja co chwilę lizałem to jedną to drugą, aż język zaczął mi drętwieć, a penis w klatce bolał coraz bardziej.
Natalka wyciągnęła z szuflady naszego strapona i zaczęła zakładać.
- Nie gadaj że będziesz go ruchać - zdziwiła się Kasia.
- O tak, on to bardzo lubi.
- Nie wierzę, poczekaj muszę to nagrać.
Kasia zeskoczyła z łóżka i pobiegła do salonu po swój telefon. W tym czasie moja żona obficie nasmarowałam lubrykantem sztucznego penisa i zaczęłą mnie okrążać.
- Ostatnio ten rozmiar w Ciebie nie wszedł - szepnęła do mnie - nie zawiedź mnie przy gościu. Wtedy może nawet Cię na chwilę wypuszczę.
Poczułem jak rozsuwa mi pośladki, a następnie masuje końcówką dilda mój odbyt. Czułem chłód lubrykantu. Nagle szybkie pchnięcie, ból i wiedziałem, że już jest w środku. Ruchała mnie powoli.
- O rany... - zawołała Kasia - nie wiedziałam, że z Was takie zboczuchy - mówiła robiąc nam zdjęcia telefonem. Po chwili wróciła na łóżko i znów podciągnęłą mnie do swojej cipki. Nie mogłem w pełni skupić się na jej lizaniu, bo żona coraz szybicej i mocniej wpychała mi w tyłek swojego strapona. Pierwszy raz w życiu byłem w takiej sytuacji, ale skłamałbym gdybym powiedział, że mi się nie podobało. Tylko kutas cały nabrzmiały bolał w tej pieprzonej klatce...
Wszystko trwało kilka minut, w końcu Natalka wyciągnęła sztucznego penisa z mojej dupy.
- Teraz położysz się na łóżku na plecach - powiedziała do mnie i zaczęła uwalniać z rozpórki. Gdy byłem wolny od razu wskoczyłem na łóżko i zrobiłem co chciała.
Gdy leżałem na plecach, Kasia kajdankami zaczęła mocować moje ręce do łóżka, a Natalka sznurem unieruchamiała moje nogi. Gdy byłem przywiązany, dziewczyny położyły się obok mnie, jedna z jednej, druga z drugiej strony, zaczęły mnie całować, a ich dłonie powędrowały na moje jądra i zaczęły się nimi bawić, masować, klepać itd. Myślałem, że mój penis eksploduje. W końcu Natalka wyciągnęła klucz i sciągnęła mi klatkę. Mój fiutek stał nabrzmiały. Kasia ponownie usiadła mi na twarzy, pochyliła się i poczułem, że wzięła mojego kutasa w usta. Nie trwało to jednak długo, bo Natalka szybko odsunęłą jej głowę, a sama na nim usiadła. Podskoczyła na mnie cztery, może pięć razy, jednocześnie całując się z Kasią, której soki zalewały moją twarz. Byłem tak podniecony i wyposzczony (nie spuszczałem się chyba ze dwa tygodnie), że wytrysk przyszedłby bardzo szybko, lecz moja żona doskonale o tym wieidzała, zeskoczyła ze mnie i z całej siły otwartą dłonią palnęła mnie w jaja. Aż mnie poderwało, ale nie przestawałem lizać Kasi. Mój kutas na chwilę skurczył się, ale szybko postawił ponownie.
- Zacznij mu walić - powiedziała do Kasi - zaraz wracam. A Ty mój kochany nawet nie próbuj się spuścić. Bo będziesz miał przejebane.
Czułem jak dłoń Kasi zacisnęła się na moim penisie. Na początku wolno, ale jej ruchy przyspieszały. Czułem, że dochodzę. Zacząłem skupiać się na tym aby nie trysnąć, nawet nie wiem kiedy przestałem ją lizać, ale Kasia od razu uderzyła mnie w jajka zostawioną przez Natalkę szpicutą. 
- Liż mnie! - krzyknęła
Ponownie wysunąłem języczek do jej słodkiej cipki, ale ona nie wróciła do robótek ręcznych. Cały czas okładała moje jajka ręką i szpicrutą. Łzy zaczynały cieknąć mi  z oczu, ale nie przestawałem jej lizać.
- Czemu go tak bijesz?
Usłyszałem rozbawiony głos żony.
- Przestał mnie lizać bez pozwolenia.
Natalka podeszła do mnie, nachyliła się nad moim uchem i wyszeptała:
- Kasia jest prezentem na Twoją trzydziestkę, spust też był planowany, ale jak się nie umiesz zachować to nie będzie. Jeszcze dlugo na niego poczekasz!
Kasia ze mnie zeszła, Natlka nachyliła się nad moim kroczem, wzięła kutasa do usta i szybko postawiła go na nowo. Gdy stał na baczność, ścisnęła moje jądra i powiedziała do Kasi:
- Przynieś kochana trochę lodu w woreczku.
Gdy Kasia przyniosła lód, przyłożyły mi go do penisa, a gdy fiutek się skurczył Natalka zamknęła mnie w klatce. Następnie wzięła mój telefon, włączyła jakąś muzykę, wsadziła mi słuchawki do uszu po czym wzięła Kasię za rękę i wyszły. Nie wiem co robiły, nic nie szłyszałem. Po długim czasie wróciły do mnie, obie ubrane, Natalka wyciągnęła mi słuchawki z uszu, a Kasia nachyliła się nad moim zamkniętym w klatce kutaskiem, pocałowała go i powiedziała cicho:
- To jeszcze nie koniec, mamy z Twoją żoną parę planów - uśmiechnęła się złośliwie - ale to nie dziś. Muszę lecieć - uszczypnęła moje lewe jądro, pocałowała Natalkę i wyszła...

Powiedzcie czy Wam się podoba. Jeśli tak to jeszcze coś wrzucę.
Odpowiedz
#2
Dawaj więcej
Odpowiedz
#3
Liczę na szybką kontynuacje :-)
Odpowiedz
#4
Bardzo ciekawe opowiadanko, czekam na ciąg dalszy Wink
Odpowiedz
#5
Ciekawie opisujesz, czekamy na 2 część! Nie daj się prosić...
Odpowiedz
#6
Jedno z lepszych polskich opowiadań erotycznych jakie czytałem - masz talent do pisania. Smile Czekamy na ciąg dalszy...
Odpowiedz
#7
Mocne i dobrze napisane Smile
Odpowiedz
#8
To opowiadanie z neta. Już gdzieś je czytałem
Odpowiedz