Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Z pamiętnika licealisty.
#1
Wreszcie dostałem się do wymarzonej szkoły. 1 Września nowa buda super będzie pomyślałem przekraczając próg pięknie odnowionej pachnącej szkoły.
Znalazłem listę i udałem się do klasy w której miała się spotkać moja nowa klasa. Wszyscy troszkę zdziczeni nerwowi jakby każdy sądował nowe towarzystwo z którym przyjdzie mu spędzić najbliższe kilka lat.
Rozległ się dzwonek i po chwili do klasy weszła nauczycielka z dziennikiem. przedstawiła się i oznajmiła że jest nasza wychowawczynią i będzie uczyć nas polskiego. Pani wychowawczyni o imieniu Grażyna. Od razu zwracała na siebie uwagę.  Piękne czarne długie proste włosy. Sylwetka modelki i piękne kształtne piersi. Spódniczka taka przed kolana ale bardzo gustowna.
Widziałem że prawie wszyscy oniemieli na jej widok. Miała koło 40stki. Sympatyczny wyraz twarzy i miły tempr głosu. od razu przeszła do spraw związanych z organizacja planem zajęć itp.
pierwsze wrażenia minęły i rozpoczął się normalny tryb nauki. Piękna Pani nauczycielka była tylko piękna panią ze szkoły bo przecież nie dla psa kiełbasa.
minęły dwa miesiące nauki i sprawy nabrały zwykłego szkolnego rozmachu. Wszystko było by ok gdyby nie fakt że dziwnym trafem zacząłem być dość często wzywany do odpowiedzi na różnych zajęciach i jak by to nazwać byłem uwalany to samo na klasówkach. miałem wrażenie że dzieje się coś złego jakiś pech czy jak ??  Pewnego dnia po lekcji polskiego Pani Grażyna poprosiła mnie o rozmowę . Poprosiła mnie o numer telefonu do rodziców i zakomunikowała że musi z nimi porozmawiać gdyż martwi się o moje wyniki w nauce i to na pierwszym roku.
Sądny dzień myślałem całą drogę do domu. Zaraz w drzwiach przywitała mnie mama i oznajmiła że musimy poważnie porozmawiać. Dzwoniła do mnie twoja wychowawczyni że nie radzisz sobie w szkole. Czy masz jakieś problemy? Zapytała mama. Wyczułem podtekst narkotyki alkohol. Nie mamuś wszystko jest w porządku nie mogę się skupić po prostu na nauce. Twoja pani zaproponowała pomoc. Idź jutro do niej po lekcjach i porozmawiaj z nią i ustal , ja się zgodziłam. Idź synu bo widzę że Pani Grażynka jest naprawdę przychylnym człowiekiem i zależy jej na waszej edukacji.
Chyba mi się upiekło pomyślałem. Kup ładna bombonierkę usłyszałem na odchodne.
Zbliżał się koniec zajęć , był piątek pogoda była deszczowa i zimno. Poszedłem po ostatniej lekcji pod pokój nauczycielski i prawie od razu natknąłem się na Panią Grażynkę. O ty zapewne do mnie tak ??  Tak Pani profesor .... zająknąłem się na chwilkę ... chodź porozmawiamy spokojnie w gabinecie pedagoga. Tam nikt nam nie będzie przeszkadzał.
Poszliśmy do gabinetu wskazała mi miejsce żebym usiadł i spojrzała na mnie przeszywającym wzrokiem.
Więc przyszedłeś w sprawie swoich postępów w nauce ? A w zasadzie ich braku.. stwierdziła. Ja pokiwałem głową .
Dobrze jesteś miłym chłopakiem i widzę że chcesz skończyć szkołę nawet twoja mama mówiła że masz poukładane w głowie i nigdy nie było z tobą problemów.
Tu masz mój adres i przyjdź jutro na 10ta rano zajmiemy się twoją edukacją będzie wszystko dobrze i uśmiechnęła się w taki sposób jak gdyby jej słowa nie znaczyły dosłownie tego co miały znaczyć. Dałem Pani Grażynce czekoladki jak mama kazała a ona się jakby troszkę skrępowała ale podziękowała i uśmiechnęła się znacząco po raz wtóry.
Wieczorem przyszła mama i zaoferowała się że mnie jutro podwiezie na korepetycje do Pani Grażyny. Sama do mnie zadzwoniła i powiedziała że będzie Cie przygotowywać do matury bo widzi w tobie duży potencjał. Ciesze się że się zgodziłeś synu. Oniemiałem z wrażenia. Co się dzieje pomyślałem. Moja mama była zachwycona moją Panią hmmm. Poszedłem spać wcześnie bo przecież na 10tą byłem umówiony na korepetycje........
C.D.N
------------------------------------------------------------------------------
Opowiadanie autorskie zmyślone od początku do końca .... aczkolwiek w każdej plotce jest trochę prawdy.... ;-)
Kopiowanie w całości bądź fragmentach bez zgody autora zabronione.
COPYRIGHT©2018 BY r_a_m
Odpowiedz
#2
Z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój Big Grin
Odpowiedz
#3
Brawo r_a_m! Czekamy na C.D. Smile
Odpowiedz
#4
Smile 
Nie mogłem spać w nocy. 
Wierciłem się przewracałem z boku na bok. podświadomie czułem że jutrzejszy dzień przyniesie coś nowego jakieś zmiany. Miałem pewne obawy przed jutrzejszymi korepetycjami. Nie wiem dlaczego ale miałem w sobie dziwny niepokój. W końcu zmęczony rozmyślaniami zasnąłem.....
Rano obudziła mnie mama... Kochanie wstawaj zrobiłam Ci śniadanie ... Wstawaj żebyś nie spóźnił się na lekcje ...
Była 8 i piękna słoneczna pogoda za oknem.... pięknie pomyślałem zamiast iść posiedzieć z kumplami to będę zakuwał.
Koniec końców mama zapakowała mi ciasto które wieczorem upiekła i kazała dać Pani Grażynie do skosztowania.
Zapakowaliśmy się do auta i mama podwiozła mnie pod wskazany adres przez Panią Grażynę .
Pod tym adresem mieścił się okazały apartamentowiec. powiedział bym że bardzo luksusowy. Mama skomentowała to że się nauczycielom wcale źle nie powodzi. Dostałem całusa w czółko i wyszedłem z samochodu.
Stanąłem przed zamkniętą furtką na kod cyfrowy. Dopiero teraz zauważyłem że numer mieszkania to 69. No to super myślę to jakieś głupie skojarzenia mi się nasuwają a czeka mnie kilka godzin nudnej nauki.
Wbiłem pospiesznie cyfry na domofonie. Po chwili usłyszałem odgłos zamka magnetycznego bez jakiegokolwiek zaproszenia głosowego.
Pospiesznie pchnąłem furtkę i znalazłem się na placu przed okazałym budynkiem nowoczesnego i bardzo luksusowego budynku.
Drzwi wejściowe były również zamknięte a przy nich zamontowana była kamera. Wbiłem dwie cyferki 69 i usłyszałem głos Pani Grażynki - drugie piętro drzwi są otwarte i zamek magnetyczny znów zabrzęczał.
Niepewnym krokiem udałem się na drugie piętro pod numer 69. Słyszałem jak serce bije mi coraz szybciej nie wiem czy ze strachu czy z powodu pokonania na piechotę kilku stopni.
Dotarłem szybko przed uchylone drzwi z dużym napisem 69.
Odruchowo wszedłem do środka i chciało by się powiedzieć łał...
Jak na mieszkanie nauczycielki to można by powiedzieć wypasior w huj.....
Witaj młody człowieku. Usłyszałem zza zamkniętych drzwi łazienki.
Wejdź i rozgość się zaraz do Ciebie przyjdę.
Wszedłem do pokoju z aneksem kuchennym i zająłem miejsce przy stole na którym leżało kilka książek.
Po kilku minutach pojawiła się pani Grażyna. Oniemiałem z wrażenia. Była w białym pięknym szlafroku z mokrymi włosami na których miała zawinięty ręcznik niczym turban.
Witaj.
Przepraszam ale zaspałam i nie zdążyłam się ogarnąć.
Zrobię herbatkę i porozmawiamy sobie spokojnie o twojej dalszej edukacji.
Rozmawiałam z twoja mamą , wydaje się bardzo miłą osobą. powiedziała że dołoży wszelkich starań żeby rozwiązać twoje problemy.
Zrobiła herbatę w takich ładnych ceramicznych kubkach i pokazała żebyśmy przenieśli się na sofę.
Posłusznie przyjąłem zaproszenie i usiadłem grzecznie.
Chwile milczała po czym zapytała mnie czy zależy mi na ukończeniu szkoły z dobrym wynikiem i jakie mam plany na przyszłość ?
Tak odpowiedziałem że bardzo mi zależy i że chciałbym zostać dobrym prawnikiem.
W takim razie posłuchaj mnie dobrze. Zabrzmiało to bardzo poważnie i zagadkowo.
Mam dla Ciebie pewna propozycje. W zasadzie to jest propozycja nie do odrzucenia.
Zrobiło mi się trochę ciepło i zaschło mi w gardle...
Nie myślałeś chyba że zadałam sobie tyle trudu żeby cię tutaj uczyć polskiego.....
Będziesz grzecznym chłopcem a ja zadbam o to żebyś skończył szkołę i to na najlepszych stopniach.
W zamian oczekuję daleko idącego posłuszeństwa od Ciebie ...  Tu zawiesiła głos.
Ja czułem że jestem cały czerwony i nie mogłem wykrztusić z siebie ani słowa.
Jeżeli odrzucisz moją pomocna dłoń twoja kariera we wszystkich szkołach w tym mieście jest skończona. Zaufaj mi mam potężne znajomości. Poza tym nikt nie uwierzy w to co powiesz jeśli pójdziesz z tym gdzieś.
Zapadła cisza....
Decyzja należy do ciebie masz 5 minut do namysłu ja idę przypudrować nosek. Pani Grażyna wyszła i zostawiła mnie samego w salonie. Myśli kłębiły mi się w głowie i czułem że nie mam wyjścia. Poza tym cóż takiego będę bzykał fajną panią nauczycielkę w zamian za dobre stopnie...  ok myślę przecież to marzenie każdego nastolatka...
I jak co postanowiłeś? Usłyszałem głos Pani Grażynki.
Tak. powiedziałem cichutko .
Co tak ??  Zgadzasz się ??  
Tak ale co miałbym robić proszę pani ?
Zaraz ci wszystko powiem i udzielę Ci wszystkich wskazówek.
Po pierwsze jak mówisz do mnie to zwracasz się przez Pani i patrzysz mi w oczy to podstawowa sprawa.
Jeżeli będziesz grzeczny będziesz nagradzany a jeżeli nie to karany. Wszystko CI wyjaśnię.
Oczekuję od ciebie posłuszeństwa bez żadnych zbędnych pytań czy to jasne ??
Tak proszę Pani .
No i już mi się podobasz.
Sypiasz z kobietami ??  Zapytała .
Nie odparłem bez zastanowienia.
Czyli jesteś prawiczkiem ?
Tak. odpowiedziałem lekko zawstydzonym głosem.
I bardzo dobrze. Długo tego nie będziesz jeszcze robił. Roześmiała się.
Dobrze teraz idź do łazienki rozbierz się i wejdź pod prysznic i zawołaj jak będziesz gotowy.
Dobrze proszę Pani. Udałem się do łazienki zbity z tropu. Jak to ? To o co jej chodzi ? Jak nie będę tego długo robił???
Rozebrałem się szybko i wszedłem pod prysznic. Penis stał jak rakieta gotowa do startu.
Jestem gotowy -zawołałem.
Po chwili Pani Grażyna weszła do łazienki zrzuciła z siebie szlafrok miała na sobie tylko eleganckie majteczki .
to był piękny widok. Miała wspaniałe piersi duże, kształtne idealne wręcz.
O widzę że mamy tu z czymś problem. Powiedziała patrząc na mojego sterczącego penisa.
Często sobie dogadzasz ?? Spojrzała zagadkowo.
Tak codziennie prawie- odparłem.
O tym tez zapomnij od dzisiaj. Pokaż mi  jak to robisz. ?
Byłem zmieszany i powili złapałem swego członka.
No szybciutko nie będę tu stać cały dzień !  Podniosła głos.
Byłem tak podniecony że po kilku ruchach ręką poleciałem.
Pani Grażyna roześmiała się w głos. 
Stałem na środku prysznica zawstydzony a ona odkręciła wodę i spłukała spermę z podłogi i mojego ciała.
Szybkim ruchem złapała dalej stojącego kutasa i zaczęła to robić sama.. Po kilku chwilach poleciałem drugi raz. 
Tym razem skierowała strumień spermy na swoja przepiękną twarz i rozsmarowywała ja niczym najdroższy krem.
Umyj się powiedziała rozkazująco i poszła przed lustro.
to jest źródło młodości mówiła wcierając moją spermę w swoja twarz. Każda kropelka tego eliksiru od dziś należy do mnie. Zapamiętaj to !!!!
Tak. Odparłem posłusznie.
I pamiętaj bez mojego pozwolenia nie masz prawa wytrysnąć. Czy to jest zrozumiałe ??
Tak proszę Pani . Choć pomyślałem szybko w jaki sposób będzie to sprawdzać ?
Wytrzyj się i przyjdź tu do mnie.
Osuszyłem się szybko ręcznikiem i podszedłem  posłusznie.
Pani Grażynka trzymała w ręce oliwkę dla niemowląt i zaczęła nacierać moje jajeczka i członka.
Nie wytrzymałem i po raz trzeci trysnąłem.
Co zrobiłeś ??!! Krzyknęła. I dostałem w twarz z otwartej ręki że aż mi zaszumiało w głowie na moment.
Chyba wyraźnie powiedziałam że bez pozwolenia niema już żadnych wytrysków. Co ty sobie wyobrażasz że jestem jakąś tanią kurwą żebyś mi się tu spuszczał do ręki. 
Umyj się i posprzątaj ten bajzel i widzę cie za chwile w pokoju.
Stałem zdezorientowany i ogłuszony jeszcze trochę mocnym klapsem w policzek.
Szybko rzuciłem się do sprzątania łazienki umyłem się ubrałem bokserki i wszedłem do pokoju.
Na środku dużego salonu stał drewniany klęcznik ale taki dość krótki. 
Pani Grażyna stała obok niego i wzrokiem wskazała mi żebym zajął miejsce na nim.
Nie pozwoliłam ci się ubrać. 
Szybkim ruchem ręki ściągnąłem majtki i podszedłem do klęcznika i uklęknąłem. 
Pani Grażyna szybkim ruchem ręki wskazała mi pozycję w jakiej mam klęczeć a ręce zapięła mi w specjalne skórzane obręcze przymocowane do klęcznika. Klęczałem pochylony z mocno wypiętym tyłkiem co wymuszała konstrukcja całego klęcznika.
Czułem nieprzenikniony strach bo owa sytuacja nie wróżyła nic co miało by sprawiać mi przyjemność. Ustąpiło nawet silne podniecenie które mi cały czas towarzyszyło do tej pory.
Byłem skrepowany tak że nie było sposobu wstać. Klęcznik był bardzo ciężki i stabilny .
Dostaniesz teraz lekcje posłuszeństwa usłyszałem i zobaczyłem że Pani trzyma w ręce skórzany pas który niczym bicz strzelił w mój tyłek. Aż jęknąłem z bólu który przeszył całe moje ciało po chwili wylądował drugi i trzeci i następny..
Waliła z całej siły. Po chwili łzy ciekły mi po policzkach jak u dziecka. kwiliłem cichutko.
Za każdym razem zdawało mi się że bije gorącym  prętem rozgrzanym do czerwoności.
Pasy kładły się intensywnie i skutecznie. Nie byłem już w stanie wytrzymać bólu i rozpłakałem się na głos.
Wtedy przestała. Podeszła do mnie z przodu i zapytała spokojnym głosem.
Wydaje mi się że się rozumiemy od tej pory prawda ??
Tak proszę Pani wyszlochałem.
Szybkim ruchem ręki odpięła skórzane obręcze i wyciągnęła rękę do pocałunku i dodała na kolanach.
Klęknąłem i pocałowałem jej powabną dłoń i powiedziałem dziękuje proszę pani.
uśmiechnęła się i ruchem ręki zaprosiła mnie  do łazienki.
Wzięła znów oliwkę i zaczęła nacierać moje jądra i penisa który już nie był taki chętny do stójki.
tyłek piekł mnie niemiłosiernie a na policzkach miałem zaschnięte już łzy.
Nacierała mnie obficie oliwką i patrzyła mi w oczy dając do zrozumienia żebym nie ważył się wytrysnąć.
No i widzisz da się. po czym przyniosła coś w ręce co przypominało etui na penisa.
A teraz założymy  ci pas cnoty żebyś nie myślał o głupotach i nie marnował mojej drogocennej spermy.
Wyciągnęła najpierw kilka takich kółeczek o różnej szerokości i grubości wybrała jedno i powiedziała to powinno byc odpowiednie.  Najpierw jajeczka później fiutka i sprytnymi ruchami natłuszczony kutasem był już ubrany w obręcz która idealnie przylegała i pasowała jak ulał. 
O widzę że idealnie pasuje więc teraz klateczka. Zwinnie nałożyła na mojego ptaszka stalowe etui i przekręciła kluczyk w specjalnym zamku. 
No teraz jesteś bezpieczny uśmiechnęła się i poklepała mnie po udzie. 
Teraz możesz się ubrać i przyjdź  do pokoju na gorąca czekoladę.
Stałem oniemiały przez jakieś dwie trzy minuty i patrzyłem na swoje odbicie w wielkim lustrze i nie umiałem pozbierać myśli i przecierałem oczy ze zdumienia. Nie docierało do mnie to co się wydarzyło. 
Długo mam czekać na Ciebie usłyszałem z pokoju i wtedy szybko się ubrałem i wyszedłem do pokoju.
Przyzwyczaisz się szybko zapewniam Cię usłyszałem głos Pani dobiegający z kuchni.
Uśmiechnięta Pani Grażyna przyniosła dwa kubki gorącej czekolady i postawiła na stoliku ze szkła.
Byłeś dziś bardzo dzielny. Odnoszę wrażenie że dogadaliśmy się co ?
Skinąłem głową.
O szkołę się już nie martw to moja głowa. Maturę masz zdaną już dziś na samych piątkach.  Napij się dobrej czekolady a później idź wyczyść ładnie kozaczki swojej Pani bo wychodzę na imprezkę i dobre rżnięcie się zapowiada.
Co tak patrzysz ?  Kozaczki są w przedpokoju. Tylko maja błyszczeć jak psu jaja żebym nie była zawiedziona bo pasa jeszcze nie schowałam. Uśmiechnęła się i poszła do innego pokoju.
Posłusznie zacząłem czyszczenie kozaczków Pani Grażyny. Po 5 minutach lśniły jak nówki.
Pani Grażyna wyszła w pokoju w pięknej koronkowej bieliźnie i pończochach i zapytała czy będą dobre na sex randkę.
Tak proszę Pani odparłem i poczułem jak mój penis nie może osiągnąć pełnego wzwodu ograniczany przez stalową klatkę.
Zrobił mi się lekki grymas na twarzy a ona to od razu zauważyła . 
Nie przejmuj się przyzwyczaisz się do tej drobnej niedogodności.
Ubieraj się ja zaraz będę gotowa odwiozę cię do domu.
Pani Grażyna odwiozła mnie do domu taksówką. Na odchodne dała mi buziaka w policzek i powiedziała: Widzimy sie w poniedziałek w szkole.
Mama przywitała mnie z uśmiechem i od razu zaczęła wypytywać jak poszły lekcje.
Zapewniłem mamę że wszystko jest w porządku.
Zjadłem obiad i poszedłem do swojego pokoju.
powiedziałem mamie że muszę poczytać jeszcze zadana lekturę.
Położyłem się na łóżku a po policzkach ciekły mi łzy czułem że skończenie szkoły będzie okupione ciężką pracą ale bynajmniej nie nauką.
Wieczorem poszedłem pod prysznic i mogłem w spokoju oglądnąć przyrząd w który zostałem zakuty. 
Wziąłem w końcu prysznic dokładnie wypłukałem ptaszka w zamknięciu. Ubrałem się w piżamę żeby niczego nikt nie zauważył przypadkiem i położyłem się do spania. Długo nie mogłem zasnąć czułem jak mój członek lekko pulsuje i domaga się codziennej zabawy lecz dziś niestety nie było o tym mowy.........

C.D.N.
Odpowiedz
#5
W niedzielny poranek obudziło mnie uciskanie w majtkach.
Poranny wzwód wydawał mi się silniejszy niż kiedykolwiek.
Była 6ta rano a ja spałem zawsze smacznie do 11. Próbowałem to jakoś opanować ale im więcej o tym myślałem tym ucisk robił się większy. Wstałem i poszedłem w końcu wziąć zimny prysznic. To powinno pomóc pomyślałem.
Stałem kilka minut pod lodowatą woda i trochę ustało. Uff co za ulga. 
Co się dzieje ?  Doszło do mnie w tym momencie że utraciłem całkowicie kontrolę nad swoja seksualnością. 
Co będzie dalej ?? To dopiero pierwsza noc minęła a zanosi się na co najmniej trzy lata. Ręce mi się trochę zatrzęsły. Przemyłem twarz. Musi być jakiś sposób. Pobiegłem do pokoju i rzuciłem się do mojego kącika majsterkowicza. Miałem różne narzędzia które przekładałem w poszukiwaniu czegoś przydatnego. o jest cieniutka pęseta. Rozpocząłem kombinacje przy zamku pasa cnoty.
Kurcze jakoś musi się to dać otworzyć. Spędziłem prawie dwie godziny ale niestety zamek ani drgnął.
Moje wysiłki spełzły na niczym. W końcu do pokoju zapukała mama i oznajmiła żebym był na obiedzie w domu bo zaprosiła Panią Grażynkę na obiad żeby jakoś się zrewanżować za wysiłek i czas który poświęciła i poświęci żeby byli ze mnie ludzie.
Po tej wiadomości w mojej głowie rozpoczęła się pełna panika. Zrozumiałem że zaczyna się to wszystko wymykać totalnie z pod kontroli i że nie wywinę się z tego w żaden sposób.
Popołudnie jakoś zleciało mam przyniosła nawet wyprasowana koszulę którą kazała mi włożyć na okoliczność obiadu.
Taty nie było bo dużo podróżował służbowo więc dla mamy była to swego rodzaju rozrywka.
Około 14stej rozległ się dzwonek do drzwi. Przez drzwi usłyszałem głos Pani. Mama zapraszała oprowadzała po naszym pięknym domu na koniec zapukała do mnie.
A tutaj jest pokoik syna i w drzwiach stanęła Pani Grażyna bardzo rozpromieniona. 
Wyglądała bosko porostu kwintesencja kobiecego piękna. Na szyi miała piękny złoty łańcuszek dość gruby i okazały.
Na jej dekolcie leżała zawieszka do niego. Oniemiałem z wrażenia. To był kluczyk do zamka z pasa cnoty.
Ledwie wyjąkałem dzień dobry Pani. Ona uśmiechnęła się znacząco i odpowiedziała dzień dobry młody człowieku.
Dobrze wiedziała że zauważyłem kluczyk na jej dekolcie. 
Zeszliśmy do pokoju jadalnego gdzie czekał na nas obfity obiad. nie spuszczałem wzroku z kluczyka.
pani Grażyna zdawała się ignorować moje zachowanie lecz gdy tylko mama poszła do kuchni zapytała po cichu czy podoba mi się zawieszka ? Skinąłem głową.
Uśmiechnęła się i pokazała mi kawałek nagiej piersi niby poprawiając garderobę. Szepnęła jeszcze przed powrotem mamy: nie mam majtek i jestem cała mokra.
Poczułem że mój kutas zwariował znów i chce rozerwać pas co skutkowało bardzo dużym dyskomfortem i uciskaniem.
W trakcie obiadu mama rzuciła żartem że ten kluczyk na szyi to pewno do czyjegoś serca. Pani uśmiechnęła się i odparła żartem że i owszem.
Tak tak dobre mi żarty. Przy deserze Pani zapytała mamę czy nie miała by nic przeciw moim wyjściom do teatru i kina bo przecież trzeba być obytym  w sztuce zarówno teatralnej jak i filmowej. Niby całkiem przypadkiem ma bilety na wieczorna sztukę. 
Moja mama aż podskoczyła z radości. Pani Grażynko droga naturalnie. Syn na pewno też chętnie skorzysta z okazji. Prawda synuś ? Ja oczywiście skinąłem głową. To co widzimy się wieczorem w teatrze?  Tak oczywiście odparłem. 
Odwiozę syna po spektaklu w jednym kawałku zażartowała Pani Grażyna. Przedstawienie zaczyna się o 19stej  to może przyjadę po Ciebie o 18.30 w końcu jest po drodze. Szkoda żebyś się plątał autobusami po mieście. Dobrze odparłem z wymuszonym uśmiechem.............


C.D.N.
Odpowiedz
#6
Zrobił się półmrok. Punktualnie o 18.30 zajechało przed nasz dom czarne BMW serji 7 .
Chyba Pani Grażynka przyjechała po Ciebie. masz tu pieniążki w razie jakby co. baw się dobrze.
Dobrze mamo i pobiegłem do samochodu.
Pani Grażyna wyglądała zniewalająco w wieczorowej sukni włosy spięte w kok. Zwariowałem jak ja zobaczyłem.
Bez słowa zamknąłem  drzwi  A Pani Grażynka wbiła gaz do dech że aż mi powietrza brakło.
Niezły kop rzuciła ja kiwnąłem głową. Beta była naprawdę z górnej półki.
Zajechaliśmy przed teatr i od razu udaliśmy się na galerię gdzie były ekskluzywne loże.
Na każdej wisiał napis only VIP. Kurde szok normalnie. Wprowadziła mnie za kotarę bardzo ekskluzywnej loży.
Byliśmy tam sami. Z nawiewów leciało przyjemne sklimatyzowane powietrze . Niebawem zaczęło  się przedstawienie. Zgasły światła i w tym samym momencie poczułem jej dłoń na mojej dłoni delikatnie mnie muskała w końcu wzięła moją rękę i położyła na swoim udzie. Delikatnie kierowała ją w kierunku swojej cipki Rozchyliła delikatnie nogi i poczułem że Pani jest bez majtek a z jej Cipki kapią soczki. Zacząłem delikatnie pieścić jej mokra cipkę. Ona siedziała z kamienna twarzą. Widziałem tylko jak mruży oczy z podniecenia i przyspiesza jej oddech. W pewnym momencie zatrzymała moja rękę i odepchnęła.
Zbliżyła się do mojego ucha i szepnęła. Nudne te przedstawienie dokończymy u mnie w domu ok? mam dla Ciebie niespodziankę. Ja skinąłem posłusznie głową.
Wyszliśmy w pośpiechu i popędziliśmy ile koni pod maska w stronę jej domu. Po drodze nie rozmawialiśmy. Widziałem jednak że była bardzo podniecona. jej wzrok mi to mówił.
Bramy wjazdowe otwierały się niczym na filmach rodem z gwiezdnych wojen. Wjechaliśmy do podziemnego garażu i w pośpiechu udaliśmy sie do mieszkania z wielkim numerem na drzwiach 69.
jakiez było moje zdziwienie jak po otwarciu drzwi okazało się że w mieszkaniu ktoś jest i całkiem nieźle się gości.
o jesteś moja droga. I moim oczom ukazała się przepiękna kobieta o urodzie po prostu aktorskiej. Blond kręcone włosy. Zgrabna ładna i powabna.  Witaj Grażynko i na powitanie panie dały sobie soczystego buziaka z języczkiem. Aha..... masz babo placek....  To jest Ania moja przyjaciółka a to Aniu mój najlepszy uczeń w klasie. Sama zresztą ocenisz dodała.
No to się zobaczy. Słuchaj mój drogi podaj do stołu. W barku są kieliszki i szampan. 
posłusznie pobiegłem przyniosłem trzy kieliszki i ustawiłem na stole. Pani Grażyna jak to zobaczyła zapytała mnie ze spokojem . Czy my się jeszcze kogoś spodziewamy mój drogi ?? Jesteśmy we dwie tylko. Pomyliła Ci się matematyka??
Pojąłem w lot o co chodzi. Pospiesznie schowałem jeden kieliszek i grzecznie obsługiwałem obie rozbawione panie.
pani Ania obserwowała mnie cały czas uważnie. po kilku Kieliszkach szampana stwierdziła na głoś że ten twój uczeń nawet niezłe ciacho. Zawstydziłem się trochę ale stałem grzecznie przy stoliku i czekałem na polecenia Pań.
W pewnym momencie Pani Grażyna wydała wyraźne polecenie żebym zadowolił naszego gościa. Podeszła z tyłu do Pani Ani i zaczęła masować jej piersi przez ubranie. Na co czekasz zajmij się cipka Ani.
Bez namysłu wskoczyłem pod stół i dobrałem się do przepięknej cipki która aż pachniała różnymi egzotycznymi zapachami. Usłyszałem jak Pani Ania jęknęła z rozkoszy. Kątem oka widziałem Jak Pani Grażyna wsadziła ręce pod jej bluzkę i pieści jej duże piersi i przy tym namiętnie ja całuje. ja lizałem Cipkę Ani ile sił po kilku chwilach poczułem że dostała bardzo silnego orgazmu że prawie krzyknęła a jej uda ścisnęły mocno moja głowę. Odepchnęła mnie rękoma. Pani Grażynka wydała natychmiast polecenie. Do łazienki i czekaj aż pozwolę wyjść. Czekałem ponad pół godziny i słyszałem jak obie panie kontynuują gorące igraszki. Słyszałem jak zamknęły się drzwi wejściowe i Pani Grażyna zawołała na mnie ze mam wyjść.
Dała mi do ręki dwieście złotych i powiedziała że to na drobne wydatki żebym kupił sobie coś ładnego. 
Na dole czeka taksówka odwiezie Cie do domu kurs już opłacony. I gestem ręki wyprosiła mnie z mieszkania dając mi buziaka w policzek na pożegnanie. Widzimy się jutro w szkole. I zamknęła za mną drzwi.
Mama wypytywała mnie jak było w teatrze i czy sztuka fajna. Ja nawet nie znałem tytułu :-)
Tak mamo było super naprawdę.
Położyłem się bo godzina zrobiła się już późna i znów czułem jak mój kutas pulsuje i woła mnie do wieczornych igraszek.
Po policzku popłynęła mi łza z bezsilności..... Nikomu nie mogłem się poskarżyć.........

C.D.N
Odpowiedz
#7
no brawo brawo, czekam na więcej ;*
Odpowiedz
#8
Witam ! MOJE gratulacje !!! Kiedy dalsze części ? Opowiadanie ŚWIETNIE!!!
Odpowiedz
#9
Rano obudziłem się znów wcześniej niż zwykle.
Nie mogłem poukładać sobie w głowie dlaczego dała mi Pani pieniądze ?
Ale w sumie dwie stówy piechota nie chodzą i przeszedłem nad tym do porządku dziennego.
Mój kutasek cały czas coś świrował. Czułem jak chce wydostać się z klatki. Zdałem sobie sprawę że moje jądra są takie nabrzmiałe i pełne. Czułem cały czas nieodpartą chęć wytryśnięcia.
Poszedłem do szkoły jak co dzień ale to byłem inny ja. Po szalonym weekendzie z Panią i jej koleżanką byłem z lekka odmieniony i cały czas miałem okropne napięcie w majtkach.
Pierwsze lekcje dłużyły się jak to przy poniedziałku. Na koniec emocjonalna bomba język polski.
Pani weszła do klasy i od razu zobaczyłem kluczyk na jej szyi. Zrobiło mi się od razu bardzo gorąco ale nie mogłem dać nic po sobie poznać.
Omawialiśmy jedną z lektur szkolnych i lekcja minęła dość spokojnie. Widziałem tylko że pani od czasu do czasu łapała ze mną kontakt wzrokowy a tym samym w moich majtkach robiła się prawdziwa stal. Pod koniec jak patrzyła na mnie to złapała niby niechcący na chwile kluczyk zawieszony na jej szyi i puściła dyskretne oczko.
Lekcja zakończyła się i poszedłem prosto do domu.
Już w drzwiach przywitała mnie mama i oznajmiła że przyszła do mnie paczka.
Paczka? Zapytałem zdziwiony.
Tak listonosz przyniósł. Lezy u Ciebie na biurku.
Pobiegłem co sił po schodach i odpakowałem ładnie zapakowany pakunek. W środku był telefon komórkowy z otwierana klapką i nic więcej.
Co tam synku usłyszałem głos mamy co w tej paczce ?
A nic zapomniałem że zamówiłem w internecie coś.
Otworzyłem nieśmiało klapkę i od razu pojawił się napis: Masz jedną nową wiadomość.
Otworzyłem ją i przeczytałem. Dziś o 18 bądź u mnie. G.
No to już wiedziałem. Pani przysłała wiadomość. No nieźle pomyślałem.
Przed 18stą wziołem szybki prysznic i powiedziałem mamie że idę spotkać się z kolegami i wrócę trochę później.
Udałem się do Pani Grażyny wg wskazówek z smsa.
Już w drzwiach  przywitała mnie Pani w doskonałym nastroju ubrana w bardzo obcisłą sukienkę. Widać było że niema na sobie bielizny bo jej piękne sutki sterczały i bardzo mocno się eksponowały.
Zaprosiła mnie do salonu a tam siedziała starsza pani bardzo sympatyczna.
Jestem wróżka Barbara oznajmiła mi i podała rękę do pocałowania.
Połóż się wygodnie na kanapie Pani Basia pomoże Ci się zrelaksować.
Posłusznie wykonałem polecenie Pani Grażyny ale wszystko to wydawało mi się bardzo dziwne.
Pani Barbara zapaliła świece i wyciągnęła takie małe wahadełko.
Rozluźnij się i pomyśl o czymś przyjemnym i zaczęła machać mi wahadełkiem przy twarzy mówiąc spokojnym głosem. Czujesz się rozluźniony i zrelaksowany jak doliczę do pięciu to zaśniesz. Zaczęła liczyć powoli i zanim doliczyła do 5 zakręciło mi się w głowie i odleciałem. Nic więcej nie pamiętam co się działo obudziło mnie dopiero głośne pstryknięcie w palce starszej Pani.
Po wszystkim Pani Barbara ubrała się i wyszła. O co chodzi zapytałem nieśmiało Pani Grażyny. Uśmiechnęła się tylko zagadkowo i odpowiedziała że niedługo zobaczę i sam się przekonam. będziesz bardzo posłuszny zaręczam Ci to.
A teraz idziemy umyć twojego zamkniętego kutaska i dasz mi troszkę twojej spermy bo mam straszna ochotę na nią.
Posłusznie poszedłem do łazienki a pani przyniosła kluczyk i uwolniła mojego zamkniętego kutaska który momentalnie zrobił się twardy jakby był ze stali. 
No proszę kilka dni a już widać efekty. Nabrała na rękę pachnącego mydła i zaczęła go delikatnie myć i pieścić po czym spłukała go wodą i wzięła delikatnie do ust. Byłem tak podniecony że wytrysnąłem prawie natychmiast a moja sperma wypełniła usta Pani.
Grażyna podniosła wzrok i z całej siły dała mi w twarz. Co ty sobie wyobrażasz ? Zapytała. Pozwoliłam Ci wytrysnąć? Chciałam się nim troszkę pobawić. Przepraszam. Odpowiedziałem cichutko.
Powycierała się ręcznikiem i powiedziała zdecydowanym głosem. Natychmiast do pokoju ale już.
Gdy wszedłem do pokoju Pani wskazała ręką na klęcznik. Zrobiło mi się gorąco bo wiedziałem co się święci.
Ty już chyba zapomniałeś kto wydaje polecenia i pozwolenia. Klękaj i wypnij mocno tyłek i chwyć się mocno uchwytów.
Jeżeli będziesz zasłaniał się rękami będzie dłużej i mocniej. Do ust wsadziła mi swoje znoszone koronkowe majtki. To żebyś był cicho. Klęczałem z wypiętym tyłkiem i z majtkami w ustach i czułem że nie mogę pozbierać myśli. Pani przyniosła drewniana długa linijkę i bez wahania wymierzyła z całej siły pierwszy klaps.
Będziesz długo pamiętał to lanie i zapamiętasz kto wydaje polecenia zapewniam Cię.
Klaps był tak silny że zrobiło mi się momentalnie gorąco i poczułem pieczenie w tyłek jak by mnie ktoś przypalał gorącym żelazem. Zaraz poleciał drugi i trzeci. łzy stanęły mi w oczach i zacząłem w myślach błagać żeby się to skończyło. Każdy klaps był coraz bardziej bolesny a Pani celowała specjalnie w te same miejsca co poprzednio co wzmagało ból.
Nie wiem jak długo to trwało ale jak pozwoliła mi zejść cały się trząsłem. Wyjęła mi majtki z ust i powiedziała: Na co czekasz na kolana i całuj moje stopy aż powiem że możesz przestać. Padłem na kolana i całowałem stopki Pani. raz jedna raz druga a ona z zadowoleniem powiedziała że chyba już będę teraz grzeczny ? Tak proszę Pani będę. Wyciągnęła rękę do pocałunku co pospiesznie uczyniłem. teraz ubieraj się szybko. Zawiozę Cie do domu tylko jeszcze ubierasz pas cnoty żebyś sobie nie robił dobrze zboczeńcu mały jeden powiedziała z uśmiechem.
W lustrze widziałem że tyłek miałem siny ale szybko się ubrałem i pojechaliśmy w stronę mojego domu.
Po drodze pani wyjaśniła mi że wróżka mnie zahipnotyzowała i na odpowiednie jej polecenia będę reagował absolutnym posłuszeństwem ale wszystkiego dowiem się w swoim czasie. 
czekaj na wiadomości ode mnie powiedziała i pocałowała mnie w policzek. Zobaczymy się dopiero w sobotę i smaruj dobrze tyłek żeby się wygoił rzuciła na pożegnanie i odjechała.
Cały wieczór tyłek piekł mnie niesamowicie że usiąść nie można było ..... mam przejebane pomyślałem i usnąłem.
Odpowiedz
#10
Do końca tygodnia jakoś zleciało. Telefon milczał i jakoś nie specjalnie tęskniłem za tym żeby zadzwonił. Jedynym niepokojącym faktem było to ze mój kutas coraz bardziej potrzebował wytrysnąć a nie bardzo było jak mu to zapewnić.
W piątek po południu telefon wydał cichutki sygnał. To wiadomość sms od Pani Grażyny." Szykuj się na jutro popołudniu. Powiedz mamie że wrócisz dopiero w niedziele."
No pięknie pomyślałem i aż dreszcze przeszły mi po plecach a jednocześnie poczułem silne podniecenie.
Bez wahania odpisałem ok i zacząłem snuć plan co tu powiedzieć mamie że nie będę na noc w domu.
Z mamą poszło gładko. Wymyśliłem bajeczkę , że idę do kolegi na urodziny i nie będę w nocy chodził po mieście i zostanę u niego na noc i wrócę popołudniu w niedzielę.
Mama przystała na moją propozycję i nawet jakby się ucieszyła że trochę się rozerwę w towarzystwie rówieśników. Cool Cool
No to co mam być to będzie pomyślałem bo i tak nie miałem za bardzo na to wpływu co będzie się działo a może będzie przyjemnie ?

Od rana w sobotę kombinowałem nad jakimś stosownym ubiorem bo w końcu to idę na urodziny więc trzeba coś niecoś zamarkować żeby się nie wydało.
Około południa przyszedł sms. " Bądź punktualnie o 15 na pętli autobusowej. Przyjedzie po Ciebie opłacona taksówka i zawiezie Cię w pewne miejsce. Będę tam czekać. Bądź grzeczny i nie zawiedź mnie."
Jak było napisane tak zrobiłem. Punktualnie o 15stej podjechała taksówka. Usiadłem wygodnie z tyłu a pan taksówkarz nie pytając o nic ruszył w nieznanym mi kierunku.
Jechaliśmy jakieś 35 minut autostradą i zjechaliśmy do podmiejskiej miejscowości. Po krótkiej chwili podjechaliśmy na podjazd posiadłości stylizowanej na dworek szlachecki.
Pan taksówkarz zatrzymał się przed wejściem i oznajmił że tutaj był zamawiany kurs i że wszystko jest uregulowane.
Wysiadłem i przez chwile nie mogłem dojść do siebie. Po prostu wypas. byłem oszołomiony miejscem w którym się znalazłem.
Podszedłem do drzwi i nacisnąłem dzwonek. Po krótkiej chwili otworzyła miła pani ubrana niczym pokojówka z tym że jakoś tak bardzo skromnie i zapytała w czym może mi pomóc.
Ja na zaproszenie pani Grażyny powiedziałem nieśmiało.
Bardzo proszę. Zapraszam uśmiechnęła się odźwierna i wskazała ręką abym wszedł do środka.
Poprowadziła mnie do niedużego holu i kazała chwilkę zaczekać. Po kilku minutach przyszła do mnie pani Grażyna w towarzystwie drugiej bardzo ładnej pani. To jest Anna pani tego domu.
Pani Anna wyjęła nogę z buta i wystawiła ją w moją stronę. Bez wahania uklęknąłem i pocałowałem ja w stopę.
Dobry piesek powiedziała i odeszła. Dobrze Ci idzie szepnęła Pani Grażyna. Złapała mnie za rękę i zaprowadziła do pokoju gdzie dała mi do ręki zestaw ubrań i kazała się przebrać.
W zasadzie były to takie specjalne męskie stringi i muszka Confused .
Posłusznie ubrałem ten wyrafinowany ubiór i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń.
Po chwili Pani Grażyna kiwnęła głową i wskazała drzwi. Idziemy powiedziała. Przeszliśmy kilka pustych pokoi i weszliśmy do dużego salonu gdzie doskonale bawiło się około 20stu kobiet. Wszystkie były ubrane jednakowo w czarne gustowne koronkowe komplety i miały założone maski. Zorientowałem się szybko że pani Grażyna tez jest w masce. gdy wszedłem na sale zrobiło się niemalże cicho i wszystkie oczy były skierowane w moja stronę.
Pani Grażyna zaprowadziła mnie na środek sali i postawiła na takim małym podwyższeniu. Zaklaskała w ręce i i zawołała do wszystkich kobiet zgromadzonych na sali.
Drogie Panie a oto atrakcja wieczoru. Rozpoczynamy licytacje. Cena wywoławcza to 10tyś kto da więcej ?
Momentalnie rozpoczął się gwar i las rąk w górze. Panie wołały jedna przez drugą. Wyłapywałem pojedyncze słowa 15 ,20, 25 Pani Grażyna prowadziła perfekcyjnie aukcje.
W pewnym momencie jeden głos przebił wszystkie i padło głośne 150 tyś. Pani Grażyna szybko zawołała po raz pierwszy po raz drugi  sprzedany za kwotę 150 tys.
Nie wierzyłem własnym oczom w to co się dzieje ale nie dało się ukryć że byłem w centrum tych wydarzeń.
Po chwili Pani która wygrała licytację podeszła do mnie i zapięła mi na szyi obrożę ze skórzaną smyczą i wydała komendę :  Do nogi piesku.
Posłusznie podszedłem do Pani i pocałowałem ją w wyciągnięta do pocałunku rękę. Podeszła do nas Pani Grażyna i przekazała nieznajomej kluczyk od pasa.
Idziemy powiedziała zdecydowanie Pani która trzymała smycz i pociągnęła mnie za sobą.
W tym momencie zorientowałem się że to Anna która była mi już przedstawiona. Chyba mam przerąbane pomyślałem ale moje myślenie na nic tu było bo byłem prowadzony na smyczy w nieznane mi miejsce.
W pewnym momencie podeszła pani Grażyna pstryknęła mi przed oczami i powiedziała czerwone winogrona. Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami dotarły do mnie tylko jej słowa że mam być bezwzględnie posłuszny Annie. Po chwili odzyskałem świadomość ale nie potrafiłem się oprzeć dalszym poleceniom Anny.
Jest twój do jutra będzie posłuszny jak baranek powiedziała na pożegnanie Pani Grażyna.
Anna zaprowadziła mnie na poddasze gdzie na środku dużego pokoju znajdowało się duże łóżko z kutymi poręczami.
Podeszła do mnie i uwolniła mojego kutaska z pasa cnoty a później zaprowadziła mnie do łazienki i bardzo dokładnie zaczęła myć.
Po powrocie do sypialni zobaczyłem siedzące pod ścianami panie w maskach , trzy po jednej i trzy po drugiej.
Anna kazała mi się położyć na plecach i skinieniem głowy wydała polecenie innym panią które natychmiast skuły moje ręce i przytwierdziły je bardzo mocno do solidnej poręczy łóżka.
Żadna z tych pań nie ma prawa wyjść z tego pokoju niezaspokojona czy to jest jasne ?? Jeżeli któraś z nich będzie sie skarżyć pożałujesz tego bardzo mocno więc lepiej się staraj.
Skinąłem głową po czym na moich ustach wylądował knebel bardzo mocno zaciśnięty a Anna usiadła w rozkroku na moich ustach. Poczułem wspaniały zapach jej pięknej miękkiej  cipeczki i natychmiast zacząłem ja lizać. Panie stojące po obu stronach łóżka od razu zaczęły ją pieścić po kształtnych pięknych piersiach. Natychmiast tez poczułem na swoim kutasie usta jednej z pań które rozpoczęły powoli obejmować go jednostajnym ruchem powoli szykując do orgazmu. 
W pewnym momencie Anna niczym zwinna gazela przeskoczyła szybko na mojego twardego jak stal kutasa i jak tylko poczuła jego moc jej mokra cipa rozpoczęła taniec miłości. Przyjmowała go za każdym razem do samego końca a stojące obok asystentki pomagały jej się unosić  rytmicznie  a przy tym pieściły ja jak boginie.
Anna wiła się na moim kutasku niczym łania na wybiegu jęczała przy tym nieziemsko i wbijała swoje ostre paznokcie w moje ciało. Jedna z asystentek czując zbliżający się orgazm u Anny złapała mnie bardzo mocno za jaja co spowodowało momentalna eksplozje spermy a Anna krzyczała z całej siły. jej orgazm był nie wyobrażalny. Moja sperma była wtłaczana w jej cipkę z niewyobrażalna mocą że w końcu zaczęła się wylewać na boki i czułem jak mi ścieka po nodze.
Anna niemalże od razu pobiegła do łazienki i już z niej nie wróciła. Zostałem za to z sześcioma wygłodniałymi paniami które ani im się widziało odpuścić taką  okazję.  Rzuciły się jak wygłodniałe harpie i zlizywały resztki spermy które nie zmieściły się do cipki Anny.  Jedna po drugiej brały kutasa do ust i robiły po kilka szybkich ruchów. Zmieniały się przy tym perfekcyjnie a mój kutas zdawał się łapać drugi oddech i znów robił się twardy jak skała.
Panie dosiadały go jedna po drugiej bacznie uważając by nie doprowadzić mnie do orgazmu. 
Dbały wszystkie o siebie nawzajem niczym na lesbijskiej orgii przy czym miały jeszcze kutasa którym się zgodnie dzieliły.
Zabawa trwała cały wieczór. Panie doszły co najmniej kilka razy każda a na koniec postanowiły zaczerpnąć ze źródła życia i wszystkie sześć ust czekało na wytrysk do którego bardzo skutecznie dążyły. W pewnym momencie poczułem że jedna z nich ścisnęła stanowczo moje jaja i prawie natychmiast pojawiła się fontanna spermy która łapczywie spijały wygłodniałe panie. Po kilku minutach przyszła pani Grażyna i chwyciła smycz i wydała polecenie za mną.
Wyprowadziła mnie nagiego przed dom gdzie czekało zaparkowane jej piękne BMW. Otworzyła pilotem bagażnik i powiedziała wskakuj piesku do tyłu. Chyba nie myślisz Ze wpuszczę cie do środka jesteś cały ze spermy.
Posłusznie wszedłem do obszernego bagażnika. Nie dyskutowałem bo nie było o czym a byłem nagi na środku parkingu na którym zaczęło się już robić jasno.
Bagażnik otworzył sie dopiero u Pani Grażyny w garażu.
Jak wysiadłem dała mi moje ubrania i w pośpiechu się ubrałem po czym poszliśmy do jej apartamentu gdzie od razu poszedłem pod prysznic.
W trakcie mycia przyszła pani Grażyna i zapięła mi  pas na kutasku po czym poklepała mnie po tyłku i z usmiechem mrugnęła okiem. Jak się umyjesz to przyjdź wylizać teraz moja cipkę ogierze.
jak wszedłem do sypialni w lekkim półmroku zauważyłem leżącą na łóżku Panią Grażynę. Była naga i bardzo podniecona. jej cipeczka zdawała się niemal krzyczeć z tęsknoty za porządnym orgazmem. Kiwnęła rekom i od razu przyłożyła moją głowę między swe nogi. postaraj się szepnęła cichutko. Wziąłem się do rzeczy z najwyższym zaangażowaniem i widziałem że niemal od razu Pani Grażyna zaczęła się wić niczym piskorz. Jej oddech przyspieszył a rękami trzymała moją głowę jakby chciała powiedzieć nie przestawaj. W pewnym momencie jej nogi zaczęły się tak gwałtownie zaciskać że zabrakło mi aż tchu. Orgazm miała wspaniały kwiliła tylko cichutko i widać było że bardzo jej się podobało.
Spisałeś się na medal jestem bardzo z Ciebie zadowolona. Ubierz się i przyjdź do pokoju. 
ubrałem się pospiesznie i poszedłem do pokoju jak kazała Pani. Wręczyła mi pakuneczek szczelnie owinięty folia i taśmą klejącą. Tu masz mały prezent powiedziała. Rozpakuj dopiero w domu. A teraz już idź bo mama będzie się niepokoić. Odezwie się w niebawem .................
Do domu poszedłem pieszo. Musiałem ochłonąć z tych wszystkich nocnych przeżyć i wrażeń.
Po przyjściu do domu poszedłem odsypiać szalona nockę nawet nie sprawdzając jakiż to prezent dała mi pani Grażyna.
Zobaczę jak się wyśpię.....   zapewne jakaś erotyczna bielizna męska w stylu Pani Grażyny......jestem wykończony.
Dobranoc,..........................
Odpowiedz