Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PROFESOREK
#11
Dobre. Masz Pan talent.
Klatka na ptaszka zmienia świat na lepsze!
Odpowiedz
#12
Budzik nastawiłem nieco wcześniej niż było to potrzebne. trzeba jakoś ogarnąć całą ta sytuację pomyslałem spoglądając na swojego zamkniętego na cztery spusty ptaszka.
Bokserki są ok jest nieźle spodnie od garnituru i o dziwo nic podejrzanego nie było widać.
Uff moja psychika się uspokoiła .... ale cały czas byłem nieco roztrzęsiony całą sytuacja zadawałem sobie pytania na które nie miałem odpowiedzi. Czy to normalne żeby baba zamknęła mi ptaka na kłódkę ??  Przecież jak bym komuś o tym powiedział to by mnie zabił śmiechem. Ja pierdole w co ja się pakuje ?? Zdałem sobie tez sprawę że jedynym możliwym rozwiązaniem w obecnej sytuacji było by znalezienie innej pracy. No tak ale w tym miasteczku... to jedyna szkoła....ja pierdole pomyslałem już na głos wkładając buty.
Pani dyrektor stała w drzwiach szkoły i witała wszystkich wchodzących szerokim uśmiechem życząc wszystkim sukcesów w nowym roku szkolnym.
Mnie jako nowego przywitała szczególnie miło nawet jakoś bardziej niż bardzo bo przy pierwszej możliwej okazji złapała mnie za jaja sprawdzając czy klatka jest na miejscu. Uśmiechnęła się i skinęła znacząco głową. Myślałem że mój kutas eksploduje w tym momencie zdawało mi się że wszyscy patrzą na moje krocze.
Spokojnie zacząłem sobie powtarzać nikt nic nie wie wszystko będzie dobrze.
Po oficjalnych rozpoczęciach i takich tam jak to zwykle w szkole bywa poszedłem po plan zajęć.
w pokoju nauczycielskim wisiał wielki plan co kto i kiedy.
Zacząłem notować ale wtem miła pani z geografii szepnęła mi do ucha żebym się nie trudził bo każdy to dostał już na maila .
Na tą sytuacje weszła do pokoju nauczycielskiego Janinka i niczym nie zmieszana powiedziała żebym wpadł do niej omówić sprawy programowe. jej wzrok mówił jednoznacznie i okazywał niezadowolenie był groźny.
Po krótkiej chwili poszedłem do gabinetu Janinki. Stała oparta o parapet i nerwowo paliła papierosa.
Chcesz ją przelecieć tak ??? Stanąłem jak wryty troche i nie wiedziałem co powiedzieć.
Podejdź tu. Złapała minie za krocze  że aż znów mały prawie wytrysnał. Ściągaj spodnie  syknęła ostro.
Majtki też .....   Zwinnym ruchem ręki przełożyła mnie przez oparcie wielkiego fotela a drugą przyłożyła soczystego klapsa że aż zaszczypało. Po chwili usłyszałem świst w powietrzu  i poczułem przenikliwy ból  na który tak naprawde nie byłem przygotowany. łzy pocisnęły mi się do oczu.
Wstań i załóż spodnie. Dziś potraktowałam cię łagodnie. Tak kończą niegrzeczni chłopcy. Więc jeśli jeszcze raz przyjdzie Ci tylko do głowy przelecieć inna dupę niż moja to pożałujesz. A teraz daj swojej Pani całuska i idź grzecznie do domu.
Co tez posłusznie uczyniłem. Całą drogę myślałem o tym co sie stało w gabinecie. Ja pierdole pomyśałem prawie na głos..........
Odpowiedz
#13
Późnym popołudniem niespodziewanie zadzwonił telefon.
Wieczorem o dwudziestej u mnie. Usłyszałem w słuchawce i rozmówczyni przerwała połączenie.
To była Janina. W pierwszej chwili trochę aż oniemiałem ale przyjąłem ze spokojem polecenie Pani.
Zacząłem się nad tym wszystkim zastanawiać że przecież nigdy w mojej naturze nie leżały żadne tego typu zabawy a tu nagle w przeciągu kilku ostatnich dni wszystko się pozmieniało. Na ptaku mam klatkę i Panią która czuwa nad tym zeby była zamknięta. Naprawdę zmyślne urządzenie pomyślałem. Ale żeby taka poważna osoba Pani dyrektor szkoły....... w głowie się nie mieści. Miła starsza Pani a cieszy ją więzienie mojego ptaszka.
Zebrałem się i udałem czym prędzej do Janiny.
Przywitała mnie w drzwiach buziaczkiem i była najwyraźniej w dobrym humorze.
Zrobiłam dobrą kolację zjesz ??
Przytaknąłem i zasiadłem do stołu w salonie.
Podczas kolacji cała aż promieniała opowiadała dowcipy. Nagle rzuciła z nienacka. Wiesz nie mam majtek na sobie.
I patrzyła na moją reakcję. Zrobiłem sie chyba cały czerwony i poczułem ucisk w spodenkach.
Stanął Ci ?? Zapytała Janinka.   
Tak. Skinąłem głową nieśmiało.
To bardzo dobrze. Bo tylko na moją cipkę może Ci stawać zapamiętaj to. Wiesz jest już cała mokra. Jak zjesz to się nią zajmiesz mój ty chłopczyku nieśmiały. Roześmiała się na głos.
Ale najpierw pozmywasz po kolacji. Powiedziała juz mocno stanowczym tonem.

Na krześle w kuchni leży twój fartuszek. Ubierz się w niego ładnie.
Faktycznie w kuchni leżał wyprasowany fartuszek gospodyni domowej.
Nie był to jednak taki zwyczajny fartuch tylko coś w rodzaju sukienki. Szybko do mnie dotarło że na ubranie tego nieda sie założyć.
No na co czekasz przebieraj się zawołała Janinka. Chyba nie muszę Ci mówic że na ubranie tego nie ubierzesz. Rozbierz sie do naga i zakładaj wdzianko czym prędzej. Byłem już prawie gotowy gdy Janina zjawiła się w kuchni i wręczyła mi jeszcze samonośne pończochy. Szybkim ruchem włozyła mi ręke pod fartuszek i z całej siły wymierzyła policzek.
Masz mieć na sobie tylko faruszek zrozumiano !!!
Wręczyła mi pończochy i poszła do łazienki.
Stałem przez kilka sekund oniemiały i zaskoczony całą tą sytuacją. Janina zabrała wszystkie moje ubrania i schowała.
Zostałem tylko w fartuszku i pończochach.
Kończyłem zmywac naczynia pani pojawiła sie ubrana w szlafrok a na jej szyi wisiał kluczyk na przepieknym złotym łańcuszku. odrazu poczułem że mój mały na to zareagował. 
jak skończysz to nalej mi lampkę szampana i przyjdź do sypialni chłopcze.
Odwróciła się i poszła w głąb mieszkania.
Dokończyłem zmywać. Nalałem Pani lampkę szampana i udałem się do sypialni jak kazała.
Proszę oto Pani szampan troszkę wczułem się w rolę służącego.
Dziękuję mój drogi bardzo dziękuję. teraz bardzo proszę zajmij sie moją pusią bo jest bardzo spragniona pieszczot.
Mówiąc to ułożyła sie wygodnie i rozchyliła nogi. oczom moim ukazała sie jej pusia w pełnej okazałości. Był to widok niesamowity. Poczułem jak mój mały upuścił nawet kropelkę z podniecenia. 
Pomiziaj mnie jęzorkiem a jak sie spiszesz to zobaczymy. Może pozwolę Ci się później zerżnąć chłopczyku.
Nie ukrywam że mam chętkę na porządne ruchanie.......
Zabrałem się od razu do rzeczy.
Zatopiłem swój zwinny jęzorek w jej mokrą cipke.
Długo nie zajęło mi doprowadzenie jej na skraj szaleństwa. Jęczała jak szalona i jakiś czas leżała dochodząc do siebie po szalonym orgaźmie.
Dziś mi tak dobrze zrobiłeś języczkiem że na dziś mi wystarczy będziesz musiał poczekać i zasłużyć sobie na wyruchanie swej Pani. Położyłem się obok niej i czułem jak narasta frustracja w moim ptaszku. Przytuliła mnie i szepnęła cichutko żebym grzecznie spał..........................
Odpowiedz